Kiedy Zoriana uciekała z Ukrainy po wybuchu pełnoskalowej wojny, do plecaka ewakuacyjnego spakowała nie tylko dokumenty i najpotrzebniejsze rzeczy. Zabrała także dwie wyszywanki — swoją i córki. Jak sama mówi, podczas drogi do Polski co chwilę sprawdzała, czy nadal są w środku. Dopóki były, czuła, że wszystko jest na swoim miejscu.Wyszywanka to tradycyjna ukraińska haftowana koszula, ale dla wielu osób znaczy znacznie więcej niż element stroju. To pamięć o domu, rodzinie i miejscu, z którego się pochodzi. Każdy wzór ma swoje znaczenie, region i historię. Haft powstaje ręcznie — powoli, z ogromną precyzją i uwagą poświęcaną detalom.
Koszula Zoriany była tworzona razem z jej mamą przez ponad półtora roku. Dobierały kolory, zmieniały wzory i dopasowywały haft tak, by odzwierciedlał jej charakter. Nie była to rzecz kupiona przypadkiem — raczej osobista historia zapisana nicią. Historie takie jak ta przypominają, że rękodzieło to nie tylko estetyka. W tkaninach, haftach i ornamentach ukryta jest tożsamość, wspomnienia i ciągłość pokoleń. Dlatego produkty inspirowane tradycyjnym rzemiosłem mają szczególną wartość — są tworzone ręcznie, z uważnością i znaczeniem, którego nie da się odtworzyć w masowej produkcji.
Fundacja PCPM od lat wspiera osoby dotknięte kryzysami humanitarnymi i wojną, pomagając nie tylko przetrwać, ale również zachować to, co najbardziej osobiste — kulturę, pamięć i poczucie własnej tożsamości. Historie Zoriany są częścią projektu „Wzory tożsamości”, pokazującego, że czasem jeden wzór potrafi powiedzieć więcej niż słowa.